Przeczytane: „Na Marne” – Marta Sapała

Uwielbiam reportaże i uwielbiam świetne pisarki. Marta Sapała jest jedną z moich ulubionych. Książka „Na Marne” rozpocznie nową serię na blogu – przeczytane – w której chciałabym dzielić się z Wami wartościowymi lekturami, które traktują o dobrym życiu, dobrym jedzeniu i o Naszej Planecie.

Oglądanie śmiesznych kotów w internecie prowadzi do emisji gazów cieplarnianych

Życie w duchu eko, bio i zero waste, wcielanie w swoją codzienność pojęć tak popularnych w minionym roku, to nie tylko próba ograniczenia ilości produkowanych odpadów, dbanie o to, co jemy i jakich używamy kosmetyków, lecz także troska o środowisko naturalne jako całość.

Nie wyrzucaj jedzenia: CHLEB

Kupujemy za dużo jedzenia. Nie zjadamy, a nie zjedzone ląduje w koszu na śmieci lub, co gorsza, wyrzucone przed blok jako karma dla szczurów (aka gołębi). Jedna trzecia produkowanej na świecie żywności ląduje w śmietniku. Sporo już na etapie produkcji i dystrybucji, mniej w sklepach, ale aż połowa w naszych domach. Według badań CBOS oraz…

Herbata? Bez pestycydów poproszę.

Na drodze do życia bez śmieci – zero waste – decyzję o zakupie każdego produktu spożywczego możemy podejmować na podstawie dwóch składowych: opakowania – czy jest przyjazne środowisku i czy możemy je ponownie przetworzyć oraz, przede wszystkim, zawartości – czy jest dobra dla naszego zdrowia i czy jest odżywcza.